Niekoniecznie czarna przyszłość górników

Niekoniecznie czarna przyszłość górników

Rola węgla w rozwoju cywilizacyjnym powoli dobiega końca. Liczba kopalń, a wraz z nią liczba górników będzie maleć, także na Śląsku. Wygaszanie sektora nie musi być jednak bolesne. Liczba miejsc pracy będzie maleć naturalnie wraz z odchodzeniem kolejnych grup górników na emeryturę. Ci, którzy stracą pracę przed emeryturą mogą dostać nową szansę w rozwijającym się na Śląsku sektorze przemysłowym.

W XX w. węgiel był paliwem dla rozwoju Polski i Europy. Jeszcze w 1990 roku w elektrowniach węglowych wytwarzano 58% energii elektrycznej w Niemczech, 64% w Wielkiej Brytanii i 92% w Danii. W Polsce było to 96%. Uzależnienie gospodarek europejskich od węgla odchodzi już jednak do historii. W 2016 roku we wszystkich wymienionych wyżej krajach - poza Polską - węgiel był wykorzystany do wytworzenia mniej niż połowy energii elektrycznej.

Trend odchodzenia od węgla przyspiesza. Każda elektrownia węglowa w UE musi ponosić koszty zakupu pozwoleń na emisje CO2. Koszty tych pozwoleń wzrosły z około 7 euro za tonę w 2015 roku do ponad 25 euro dzisiaj. W międzyczasie koszty budowy instalacji Odnawialnych Źródeł Energii znacząco spadły. W perspektywie niedalekiej przyszłości spalanie węgla okaże się więc nieopłacalne. Projekt Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) przewiduje, że między 2010 a 2040 rokiem zużycie węgla spadnie w Polsce o 51%. W tym samym okresie, wg. projekcji globalnych modeli w bazie danych IIASA, spadek zużycia węgla w krajach OECD musi wynieść 76%, aby ograniczyć wzrost globalnej temperatury do 1,5⁰C. Zatem, jeżeli Polska ma mieć realny wkład w realizację postanowień Paryskich dotyczących ograniczenia zmian klimatu, spadek wydobycia powinien być jeszcze bardziej ambitny niż ten zakładany w projekcie KPEiK.

Odpowiedź na pytanie, gdzie osoby odchodzące z górnictwa mogą znaleźć pracę wymaga realistycznej oceny sytuacji. Nieraz widziałem na międzynarodowych konferencjach zdjęcia górników wielkiej postury pracujących przy komputerze jako programiści. Takie zdjęcia robią wrażenie na entuzjastach zielonej transformacji, ale niestety prowadzą też do bagatelizacji problemu. 84% górników nie ma wyższego wykształcenia. Ponad połowa górników ma powyżej 40 lat. Te osoby mają małe szanse na znalezienie pracy, która dałaby im wynagrodzenie na poziomie 8 tys. zł (średnie wynagrodzenie brutto w górnictwie w 2018 roku).

Nie oznacza to jednak, że wygaszanie sektora musi być procesem równie bolesnym jak transformacja w latach 90tych. W tamtym dziesięcioleciu z górnictwa odeszło 236 tys. osób. Z obliczeń naszego zespołu w Instytucie Badań Strukturalnych wynika, że realizacja polityki klimatycznej przewidzianej w projekcie KPEiK oznacza redukcją o 75 tys. miejsc pracy rozłożoną na 30 lat. Zanim zatrudnienie wyraźnie spadnie większość obecnych pracowników będzie już na emeryturze. 73% osób pracujących w górnictwie węgla kamiennego dzisiaj odejdzie na emeryturę do 2040 roku. Oczywiście, nadal może okazać się, że niektóre kopalnie będą zamykane zanim wszyscy jej pracownicy osiągną wiek emerytalny. Jednak skala tego problemu nie będzie duża, pod warunkiem, że już dziś ograniczymy przyjmowanie nowych pracowników do tego sektora.

Nowe miejsca pracy będą czekały na górników w innych sektorach gospodarki na Śląsku, szczególnie w przetwórstwie przemysłowym. W regionie zatrudnienie w tym sektorze systematycznie rośnie i w 2017 roku doszło do poziomu 379 tys. osób. W tym samym roku, zatrudnienie w kopalniach węgla kamiennego wyniosło 83 tys. osób. Niestety, wynagrodzenia w przemyśle są niższe niż w górnictwie, zatem zmiana miejsca pracy nie obędzie się bez strat dla pracowników na Śląsku.

Część z tych strat można rekompensować na przykład poprzez dodatkowe inwestycje publiczne w regionie. Inwestycje zwiększają zapotrzebowanie na pracowników, szczególnie w przemyśle oraz w budownictwie, co prowadzi do wzrostu wynagrodzeń. Finansowanie inwestycji wymaga jednak dodatkowych środków. Czy powinny one pochodzić z budżetu krajowego? Czy znajdą się na ten cel środki w nowym budżecie Unii Europejskiej? Temat sprawiedliwej transformacji pojawia się w debatach na forum europejskim często. Teraz czas na to, aby debaty zaowocowały konkretnymi propozycjami dla regionu.

GRAPE | Tłoczone z Danych – Dziennik Gazeta Prawna (20 maja 2019)