fbpx Kobiety na dualnym rynku pracy | GRAPE

Kobiety na dualnym rynku pracy

Kobiety na dualnym rynku pracy

WERSJA PDF

Przy okazji niedawnego dnia mamy analizowaliśmy jak sytuacja kobiet na polskim rynku pracy może blokować lub opóźniać podjęcie decyzji o macierzyństwie (z materiałem można zapoznać się tutaj). Jednym z podejmowanych tematów były problemy kobiet pracujących na nietypowych umowach. Kwestie dualności polskiego rynku pracy są ostatnio szeroko komentowane w mediach i często zwraca się uwagę, że osoby znajdujące się w tej „gorszej”, czyli mniej (lub wcale) chronionej prawami pracowniczymi części rynku rzadziej decydują się na założenie rodziny.

Nie tylko bezpieczeństwo zatrudnienia, lecz również prawa do zasiłków macierzyńskich są inne w wypadku kobiet pracujących na umowach o pracę i na umowach cywilnoprawnych. Wśród umów o pracę prawie każda gwarantuje bezpieczeństwo i prawo do zasiłku macierzyńskiego. Nawet w przypadku umowy na czas określony, która miała skończyć się przed ciążą, następuje automatyczne jej wydłużenie do dnia porodu, a kobieta objęta w dzień porodu ubezieczeniem chorobowym ma prawo do zasiłku macierzyńskiego. Jedynym wyjątkiem wśród umów o pracę jest umowa na zastęptwo – ona w przypadku ciąży nie jest autmatycznie wydłużana, istnieje więc ryzyko utraty pracy (a więc i ubezpieczenia chorobowego oraz prawa do zasiłku macierzyńskiego) przed dniem porodu. Równie źle (lub jeszcze gorzej) wygląda sytuacja kobiet na wszystkich umowach cywilnoprawnych. Te które pracują na umowę zlecenie i opłacają dobrowolnie składki chorobowe mogą liczyć na zasiłek macierzyński, jednak tylko jeśli ich umowa nie skończy się lub nie zostanie zerwana przed dniem porodu. W przypadku umów o dzieło nie ma możliwości opłacania składek na ubezpieczenie chorobowe, a więc nie ma też szans na otrzymanie zasiłku macierzyńskiego.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że elastyczne formy zatrudnienia miały (i w wielu krajach są!) być dla kobiet ułatwieniem w łączeniu kariery zawodowej i macierzyństwa, a w obecnych warunkach są raczej barierą!

We wspomnianej notatce zaproponowaliśmy kilka rozwiązań, które mogłyby przybliżyć elastyczne umowy do ich pierwotnej roli ułatwienia dla kobiet. Z kolei w poniższej analizie staramy się dociec ile kobiet pracuje na umowach czasowych oraz, przede wszystkim, jaka część z nich twierdzi, że preferuje taki rodzaj umowy, a jaka część z nich pracuje na umowy czasowe ponieważ nie udało się im jeszcze dostać umowy o pracę na czas nieokreślony.

Generalnie w Polsce zatrudnienie na umowy terminowe jest najwyższe w Unii Europejskiej i wynosi 27% w porównaniu do 14% średnio w UE. W Polsce kobiety i mężczyźni równie często pracują w takim trybie. Jak już wspomnieliśmy nie jest to standard, w niektórych krajach taka forma pracy jest zdecydowanie częstsza wśród kobiet jako instrument do łączenia macierzyństwa i kariery. Poniższy wykres pokazuje o ile procentowo częściej (lub rzadziej) od mężczyzn kobiety są zatrudniane na umowy czasowe. Zróżnicowanie między krajami jest interesujące. Kobiety częściej pracują na umowach czasowych w krajach skandynawskich charakteryzujących się bardzo wysoką (i równą mężczyznom) aktywnością zawodową kobiet, lecz również w krajach, które cechuje niski udział kobiet w rynku pracy (Włochy, Hiszpania, Grecja). Polska, wraz z Niemcami, Austrią, Chorwacją i Portugalią, znajduje się w grupie krajów wśród których nie ma różnicy między kobietami i mężczyznami jeśli chodzi o częstość używania umów czasowych. Z kolei w krajach bałtyckich, a także w Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech, to mężczyźni częściej zatrudniani są na umowy terminowe.

Warto zwrócić uwagę, że w każdej z wyróżnionych grup znajdują się zarówno kraje intensywnie korzystające z umów czasowych, jak i te, w których udział pracowników zatrudnionych na umowy czasowe jest niski.

[wpex more="Pokaż wykres" less="Schowaj wykres"]

graf1[/wpex]

Samo wskazanie, że kobiety częściej korzystają z umów czasowych niż mężczyźni, nie jest dowodem na to, iż elastyczne zatrudnienie kobiet w tych krajach jest zazwyczaj dobrowolne i ułatwia łączenie macierzyństwa i pracy. Poniższy wykres wskazuje jaka część kobiet pracujących na umowy terminowe twierdzi, że preferuje taką formę zatrudnienia nad umowę na czas nieokreślony. Okazuję się, że część krajów w których kobiety zdecydowanie częściej pracują na umowy terminowe znajduje się również w grupie krajów o najwyższym odestku preferowanego terminowego zatrudnienia (kraje skandynawskie), a część – wśród krajów gdzie kobiety pracują na umowach trminowych ponieważ nie mają innego wyboru, a oferowanie umów terminowych szczególnie kobietom jest tylko kolejnym przejawem ich gorszej pozycji na rynku pracy (Włochy, Hiszpania, Grecja). Jeśli chodzi o Polskę, kobiety otrzymują umowy terminowe równie często jak mężczyźni, jednak w zdecydowanej większości wolałyby (również podobnie jak mężczyźni) pracować na stałą umowę, gdyby miały taką możliwość. Wskazuje to, że w Polsce umowy terminowe nie są wybieranym przez kobiety instrumentem pozwalającym na łączenie kariery zawodowej i macierzyństwa. Ten argument jest dodatkowo poparty przez fakt, że szczególnie młode kobiety niechętnie pracują na umowach terminowych.

[wpex more="Pokaż wykres" less="Schowaj wykres"]

Graf2

[/wpex]

A jak wygląda sytuacja kobiet pracujących na umowach terminowych? Choć pracują one w takim systemie niechętnie, coraz dłużej muszą czekać na stałą umowę – średni staż kobiety mającej umowę terminową u tego samego pracodawacy wydłużył się z 2,5 roku w 2001 roku do 3,5 roku w 2012 roku. Co więcej, elastyczne zatrudnienie w Polsce nie oznacza z reguły takiej samej pracy oferowanej na elastycznych warunkach, tylko pracę gorszą, a dokładnie mówiąc - mniej płatną. Kobiety pracujące na umowach terminowych w głównym miejscu zatrudnienia zarabiają na godzinę średnio o 36% mniej od kobiet zatrudnionych na umowach na czas nieokreślony. Jeśli będziemy porównywać tylko kobiety o podobnych charakterystykach takich jak wykształcenie, miejsce zamieszknia, sytuacja rodzinna, czy wykonywany zawód – ta luka płacowa się zmniejsza (a więc kobiety na umowach terminowych mają średnio „mniej” cech wiążących się z wysokimi zarobkami), jednak wciąż wynosi aż 13%. Co ciekawe, nie ma różnicy w stawkach godzinowych między kobietami pracującymi na umowy na czas nieokreślony, a tymi, które mają umowy terminowe z własnego wyboru. A więc tylko kobiety które niedobrowolnie mają umowy terminowe zarabiają mniej. I dotyczy to szczególnie kobiet o ogólnie niskich dochodach, gdyż to wśród nich udział kobiet mających niedobrowolne umowy terminowe jest najwyższy.

[wpex more="Pokaż wykres" less="Schowaj wykres"]

graf1[/wpex]