fbpx Zobaczyła żaba, że konie kują i sama płetwy nadstawia | GRAPE

Zobaczyła żaba, że konie kują i sama płetwy nadstawia

Zobaczyła żaba, że konie kują i sama płetwy nadstawia

Kolejne dane o bezrobociu rejestrowanym nie napawają optymizmem, ale w ferworze walki o to, by zrozumieć, co konkretnie MPiPS ma na myśli ze swoimi matematycznymi zagadkami - nie można pominąć jednego ważnego ,,newsa". Fundacja Panoptykon dokonała niemal niemożliwego i wydobyła (!) z ww MPiPS (!) tzw. ,,kwestionariusz do profilowania pomocy dla osoby bezrobotnej". Jest to materiał, o który było już sporo zamieszania i więcej na ten temat pisze sam Panoptykon. Kwestionariusz ma służyć - jak sama nazwa wskazuje - profilowaniu osób bezrobotnych, by skuteczniej świadczyć działania aktywizacyjne, tj. pomagać osobom bezrobotnym wchodzić na rynek pracy. Co więcej, jest to także materiał, którego siły rażenia obawia się sam MPiPS, bo zabrania udostępniać formularz komukolwiek, w szczególności zaś osobom bezrobotnym: ,,[z]apoznanie się osób bezrobotnych z treścią pytań jeszcze przed wywiadem z pracownikiem urzędu pracy mogłoby mieć negatywny wpływ na ostateczny wynik wywiadu, którego celem jest uzyskanie odpowiedzi prawdziwych, zgodnych z rzeczywistymi przekonaniami lub wiedzą osoby bezrobotnej" (cytat z p. dyrektor Hanny Świątkiewicz-Zych, Departament Rynku Pracy).

MPiPS często (!) zarzuca nam, że jesteśmy akademikami, co nie znają życia. Nie z zemsty szczególnej, tekścik ten przystawia tak ,,życie" jak i ,,akademizm" do narzędzia diagnostycznego, nad którym MPiPS pracował ... półtora roku. Kwestionariusz uzyskany z MPiPS opublikowała Fundacja Panoptykon (w PDF, więc musieliśmy przepisać...). My podpowiadamy tylko, jak udzielić ,,poprawnych'' odpowiedzi :).

[Uwaga: mówimy konsekwentnie i zawsze ,,osoba bezrobotna'' a nie ,,bezrobotny''. Jednak pytania z formularza przytaczamy wiernie]

Część I

    • Wiek, płeć, wykształcenie. Fakt, tu można strasznie nakręcić, udzielając odpowiedzi ,,nieprawdziwych, niezgodnych z rzeczywistymi przekonaniami lub wiedzą osoby bezrobotnej''. Ale zostawiając żarty na boku - przecież ta akurat informacja podawana jest przez każdą osobę bezrobotną w chwili rejestracji i aktualizowana albo automatycznie albo na podstawie uzupełnionych dokumentów. Po co ludziom głowę zawracać?
    • Doświadczenie zawodowe bezrobotnego w ciągu ostatnich 5 lat. Pytanie niby rozsądne, ale otwarte. Jaka jest jego użyteczność dla pracownika urzędu pracy? Uświadommy sobie, że w przeciętnym polskim pośredniaku rejestruje się ok 1500. osób kwartalnie. Wywiady przeprowadzać będą 2-3 pracowników. Jakie wnioski ma wyciągać pracownik urzędu pracy na potrzeby profilowania z biogramów za ostatnie pięć lat? Kto z nas umiałby opowiedzieć tak o, po prostu rozsądnie o pięciu latach swojego życia zawodowego, przedstawiając umiejętności (miękkie, twarde), osiągnięcia (i porażki), ograniczenia (i aspiracje)? No kto z nas umiałby tak po prostu (i bez przygotowania! kwestionariusz ma być tajny w szczególności dla osób bezrobotnych) opowiedzieć rozsądnie o ostatnich 5 latach doświadczenia zawodowego?
    • Znajomość języków obcych przez bezrobotnego. Pytanie jest w kwestionariuszu rejestracyjnym (i w SI Syriusz). Wiemy, bo oglądaliśmy te dane. Ale nawet jeśli byłby sens dopytać czy doprecyzować to znów - w formie otwartej? Jak z tego potem korzystać? Wracać do notatek? Manualne ctrl+f?
    • Stopień niepełnosprawności bezrobotnego. Kłopot pierwszy: osoby niepełnosprawne w rozumieniu odpowiednich przepisów najczęściej nie poszukują pracy (co samo w sobie stanowi temat na osobne rozważania). Osoby po prostu z ograniczeniami np. ruchowymi albo kognitywnymi (kontuzje, dysfunkcje, IQ) nie mają na to zaświadczenia. O co pytać będzie pracownik UP? Kłopot drugi: znów otwartość pytania. Jak to potem skategoryzować. Jeśli akurat do pracy w młóckarni będą szukać, a trzy miesiące temu był na rozmowie osobnik, któremu od puszczania petard za młodu popękały bębęnki i niedosłyszy (ale orzeczenia nie ma, bo i po co) - to jak biedny pracownik UP ma dotrzeć do swojego wywiadu sprzed kilku miesięcy, by połączyć to stanowisko pracy i tego pracownika w przepiękną parę?
    • Czas pozostawania bez pracy bezrobotnego. Dana jest w systemie. I co z niej w ogóle może wynikać?
    • Ile razy w ciągu 5 ostatnich lat bezrobotny odmówił oferowanej przez urząd pracy propozycji pomocy, przerwał inną formę pomocy lub nie stawił się?. Po pierwsze - dana w systemie. Po drugie - co to za wywiad u licha, w trakcie którego ktoś ma sobie sam strzelać do bramki? Jaki jest cel oczekiwania, że osoba bezrobotna mało, że będzie pamiętała ile razy, to jeszcze sama z siebie to powie? A jak powie nieprawdę, bo o czymś zapomniała, to co? A jak swoim zdaniem nie odmówiła tylko jej odmówiono, ale computer says otherwise, to co? I wreszcie - co najważniejsze! - co za różnica, ile? Ktoś dostał 3 oferty i odmówił każdej. Ktoś dostał 30 ofert i odmówił 10% (w pozostałych 90% pracodawca wybrał kogoś innego, bo ma w kim przebierać). Odmówił tym trzem, bo były umiarkowanie legalne, ale szefowie tych firm przyjaźnią się ze starostą, a ten jest szefem dyrektora PUP, to przecież wiadomo... Ważne dlaczego odmawiał, jakim ofertom. I znów - skatalogowane, skategoryzowane, poprzedzone rozsądnym rozpoznaniem, jakie te opcje w katalogu powinny być. Pytać o sens cofania się aż pięć lat wstecz nawet nam się nie chce...

Część II

    • Czy bezrobotny posiada aktualne uprawnienia zawodowe potwierdzone odpowiednimi dokumentami?. Jest w systemie. Ale ok, załóżmy że można o to spytać. Siedzi na wprost człowiek, kazaliśmy mu się przyznać do wszystkich klęsk i porażek zawodowych ostatnich pięciu lat, a teraz pytamy, czy ma jakiś certyfikat. ,,Tak'' odpowie cichutko skulony/a w krześle. Cyk. Odfajkowane. Następne pytanie. Bo o to, jakie konkretnie umiejętności (i certyfikaty) już kwestionariusz nie pyta (i nie kataloguje, żeby było łatwiej przeszukiwać).
    • Czy bezrobotny posiada umiejętności zawodowe?. Mama jednego z nas zwykła mawiać, że posiada to się zamek w Prowansji ... Czy ktoś na świecie w ogóle NIE posiada? Każdy coś umie. Po to ma przyjść do doradcy na rozmowę, żeby wiedzieć co i jak dobrze umie. Na tym zbudować krok do przodu. Wiedzą to doradcy, wiedzą osoby bezrobotne - nie wie tylko MPiPS.
    • Miejsce zamieszkania pod względem oddalenia od potencjalnych miejsc pracy. No np. miejsce potencjalnego miejsca pracy (części) GRAPE to Nowy Jork. Albo i Budapeszt. No co za ghe*^!!grh!!!! Naturalnie, miejsce zamieszkania (wraz z kodem pocztowym) jest w systemie. Google Maps umie policzyć w kilometrach i minutach odległość dowolnym środkiem transportu od tego kodu pocztowego do kodu pocztowego jakiegoś zainteresowanego pracodawcy. O co cho?
    • Czy ma Pan/Pani możliwość dojazdu do pracy (w tym do pracy w systemie zmianowym oraz w weekendy)?. A kto nie ma? Tak serio? Poza przebywającymi w ośrodkach zamkniętych i więzieniach, of course. Przecież każdy się może przemieszczać! To tylko pytanie o koszt, a ten zależy od oferty. Za małe pieniądze do nieatrakcyjnej (nierozwojowej pracy) wielu nie da rady dojeżdżać. Za większe ... itp.
    • Proszę wskazać przyczyny utrudniające Pani/Panu podjęcie pracy?. No u-ro-cze! Podpowiadamy poprawne odpowiedzi: (a) mam zbyt zielone oczy, szanowna pani; (b) nie wiem czemu, ludzie mnie po prostu nie lubią; (c) nigdy nie umiem wyczuć tego momentu, kiedy trzeba dać się przelecieć i zamiast tego daję po mordzie; (d) zbyt jestem pracowity/a. I tak dalej ...
    • Jak Pan/Pani sądzi czy w najbliższym czasie samodzielnie znajdzie Pan/Pani pracę?. A co sądzi minister pracy Jacek Męcina (dr hab) - czy w najbliższym czasie straci stanowisko? A co sądzi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz (dr) - czy w najbliższych wyborach samorządowych PSL zdobędzie w Małopolsce więcej czy mniej głosów niż w poprzednich? Co to w ogóle ma być - badanie opinii publicznej? Co osoba bezrobotna sądzi o swoich szansach na znalezienie pracy?
    • Co jest głównym powodem Pana/Pani rejestracji w urzędzie pracy? No jak to co? Pracy szukam panie władzo!
    • Czy szuka lub szukał Pan/Pani samodzielnie pracy? Uwaga spoiler! Jak się odpowie ,,nie'', to przestaje się spełniać nie tylko definicję ustawową, ale nawet ILO.
    • Czy w ciągu ostatniego miesiąca przygotowywał/ła Pan/Pani samodzielnie dokumenty aplikacyjne (życiorys, list motywacyjny)? No szczególnie murarz na przykład. Albo sprzedawczyni w supermarkecie. I dlaczego miesiąc (nagle!) a nie pięć lat (jak we wcześniejszych pyaniach)? I co znaczy samodzielnie? Jak wujek pomógł, to już nie?
    • Co jest Pan/Pani w stanie zrobić w celu zwiększenia swoich szans na podjęcie pracy? Wszystko! Nawet umyć włosy i ubrać czyste ubranie.
    • Mając do wyboru podjęcie pracy za minimalne wynagrodzenie lub pozostawanie bez pracy co by Pan/Pani wybrał/a? A pan minister? I dlaczego minimalne? Ok 30% osób bezrobotnych ma wyższe wykształcenie.
    • Jak często jest Pan/Pani gotów/owa kontaktować się z urzędem pracy? A w jakim celu?
    • Co poza uzyskaniem dochodu skłania Pana/Panią do podjęcia pracy? Chęć zwiedzenia świata i poznania innych kultur. Poza tym lubię małe dzieci i marze o pokoju na całym świecie.
    • Od kiedy może Pan/Pani podjąć pracę? Jaką pracę? W ciągu kwartału zaledwie jedna na trzy zarejestrowne osoby bezrobotne w ogóle otrzymuje jakąkolwek oferte, a przecież oferta nie jest równoważna z faktyczną propozycją pracy...
    • Czy posiadając ubezpieczenie zdrowotne z innych źródeł/z innego tytułu zarejestrowałby/ałaby się Pan/Pani w urzędzie pracy? A w jakim celu? Tj. co urząd ma do zaoferowania? A tak serio, to wygląda to na badanie opinii publicznej, które ma wspierać stanowisko MPiPS w sporach z MF i MZ o ,,wyniesienie'' ubezpieczenia zdrowotnego z PUP. Tylko to chyba miało być narzędzie do profilowania osób bezobotnych, a nie sondaż...
    • Jakie ma Pan/Pani możliwości kontaktu z urzędem pracy i potencjalnymi pracodawcami? A w jakim celu?

Narzędzia opracowane przy rejestracji osób bezrobotnych są poprawniejsze tam, gdzie odpowiedzi da się (i warto) skatalogować. Każdy doradca zawodowy (i większośc pośredników oraz specjalistów ds szkoleń) albo już ma lepsze narzędzie albo stworzyłaby znacznie lepsze w trakcie przerwy na kawę. To narzędzie albo pyta o coś, co urząd pracy już wie (lub przynajmniej wiedzieć z własnego systemu powinien), albo zadaje pytania niemądrze roszczeniowe, antagonizujące i bezużyteczne w realnej pracy. Pozostaje mieć nadzieję, że Panoptykon jednak nie odniósł sukcesu, tj. że MPiPS wysłał w odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej ,,cokolwiek bądź" a nie faktyczny kwestionariusz profilowania. Takie naruszenie prawa byłoby w obecnych warunkach lepszą wiadomością.