Co ja to miałem zrobić? 

Co ja to miałem zrobić? 

Hubert Drążkowski

Człowiek potrzebuje chwili dla siebie, na przykład momentu oderwania od pracy. Może to zrobić w zaciszu własnych myśli, poprzez rozmowę z innymi lub sięgając po telefon. Jednym z wymiarów, w którym różnią się powyższe jest natężenie nowych informacji, z którymi się zaznajamiamy i jak dogłębnie się z nimi zaznajamiamy. Więcej, szybciej i intensywniej stymuluje efekt natychmiastowej gratyfikacji nakłaniając coraz więcej użytkowników do sięgania po telefon. Czy wchodząc w interakcję z tak radykalną formą przyciągania naszej uwagi dzielimy się nią bezstratnie, czy kradną one naszą uwagę by rozdawać biednym korporacjom bezpowrotnie? 

Nadmiar informacji cyfrowych związany jest ze wzrostem chronicznego stresu, a korzystanie z mediów społecznościowych może mieć szkodliwy wpływ na funkcjonowanie pamięci. Francesco Chiossi, Luke Haliburton, Changkun Ou, Andreas Butz, Albrecht Schmidt (LMU Monachium) w badaniu z 2023 roku postanowili przeprowadzić eksperyment symulujący sytuację jak ta opisana na wstępie. Uczestnicy badania wykonywali dwa zadania.

Zadanie leksykalne polegało na jak najszybszym rozstrzyganiu, czy prezentowany ciąg liter jest prawdziwym słowem, czy nie. Zadanie pamięci prospektywnej wymagało zapamiętania dodatkowych poleceń i wykonania innej, specjalnej reakcji, gdy w trakcie zadania pojawiały się określone słowa-sygnały. Następnie uczestnikom przerywana zadanie i w 10 minutowej przerwie uczestnicy albo byli pozostawieni bez stymulacji, oglądali krótkie "rolki" na TikToku, albo czytali wpisy na Twitterze, albo oglądali dłuższe filmy na YouTubie. Po przerwie powracali do zadania. Najwyraźniej, z rozpoznawaniem słów jest jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina. To zadanie wychodziło wszystkim grupom tak samo dobrze jak przed przerwą. Co do zadania, w którym pamiętać należało szczególne polecenie, brak stymulacji, oglądanie długich filmów, czy czytanie krótkich wypowiedzi prowadziły do podobnych wyników przed i po przerwie. Uff, może nie wszystko stracone… Co z krótkimi wciągającymi filmikami TikToka? Dokładność wykonywania zadań spadła o prawie połowę, z około 80% do około 50%!  

Krótkie, angażujące wideo silnie pochłania uwagę i zasoby pamięci roboczej, przez co trudniej wykrywać wskazówki i poprawnie przywołać „co my mieliśmy zrobić”, (spadek efektywności przetwarzania i bardziej liberalne kryterium decyzji). Wynik ten został potwierdzony przez Nicholas Bartona oraz Michael Smytha (Uniwersytet w Brystolu) w badaniu z 2025 roku w podobnym eksperymencie. 

Zastanówmy się, czy zawsze warto po telefon sięgać. Nawet jak już poń chwycimy, pamiętajmy, że sięgnięcie po telefon sięgnięciu po telefon nie równe. A nawet, różniące się w jakości o prawie połowę!

Dziennik Gazeta Prawna, 9 października 2027 r.

Tags: 
Tłoczone z danych